Aktualności
„Mówili, że wymyśliliśmy dziecku chorobę” – reportaż o celiakii
Dobrze pamiętam, jak pani na stołówce podała mi rosół z makaronem i powiedziała „wypij rosół, zostaw makaron”. A ja wiedziałem, że nie mogę. Chyba wtedy moje bezwarunkowe zaufanie do dorosłych się skończyło. Albo inny cytat: Są dni, gdy panie w przedszkolu chcą mnie spalić na stosie. Bo się głupia baba czepia. Ale ja się nie czepiam, żeby się czepiać, tylko dbam o moje dziecko. Przeczytaj mocny reportaż o celiakii, poślij go dalej. Pokażmy innym, jak wygląda prawdziwe życie na diecie bezglutenowej.
Anna Mizera-Nowicka zebrała wypowiedzi kilku osób, które na co dzień mają do czynienia z celiakią. Jej reportaż to świadectwo naszej codzienności: bólu, kiepskiej diagnostyki, niskiej świadomości na temat diety w szpitalach, szkołach, przedszkolach, braku empatii i obojętności otoczenia.
To urywki z bezglutenowej rzeczywistości matek-robotów, nadludzkim wysiłkiem szykujących cztery posiłki dziennie do przedszkola, żeby ich dziecko z celiakią miało co zjeść i nie czuło się gorsze. To wspomnienia dorastania z celiakią – zmaganie się z innością, niezrozumieniem i komentarzami rówieśników. Ile trzeba znieść, by w końcu dojść do diagnozy celiakii? Ile samozaparcia i zachodu wymaga zapewnienie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego dziecku z celiakią na każdym etapie jego życia? Jak te doświadczenia nas zmieniają i czy z celiakią mimo wszystkich trudności da się szczęśliwie żyć?
W reportażu pada wiele liczb. Na celiakię choruje 1 na 100 Polaków. Dla porównania nowotwór piersi dotyka jedną na 1600 osób, jelita grubego jedną na 3700, a mukowiscydoza — jedną na 2300. Jakie jest zainteresowanie systemu ochrony zdrowia celiakią w porównaniu z tymi chorobami?




