Spacer po Wrocławiu z przewodniczką

21 czerwca 2026 r. nasza bezglutenowa grupa wraz z przewodniczką, Panią Justyną, zwiedziła historyczne zakątki pięknego Wrocławia. Ach, cóż to był za spacer!

W wydarzeniu wzięli udział zarówno dorośli, jak i młodzież, a sama wędrówka okazała się niezwykle interesująca. Przewodniczka wzbogacała opowieści o liczne wątki historyczne, dzięki czemu nawet rodowici mieszkańcy Wrocławia odkrywali fakty, o których wcześniej nie mieli pojęcia.

Dzień wcześniej nad miastem przeszły burze i ulewy, dlatego z pewnym niepokojem spoglądaliśmy w niebo. Na szczęście od rana pogoda dopisała. Świeciło słońce, ale podczas spaceru zawsze udawało się znaleźć odrobinę cienia, by w komfortowych warunkach wysłuchać kolejnych fascynujących historii.

Spacer rozpoczął się przy Katedrze św. Jana Chrzciciela, skąd ruszyliśmy w stronę Ostrowa Tumskiego. Dowiedzieliśmy się, że do dziś wieczorami przechadzają się tam dwaj latarnicy w czarnych pelerynach, zapalając gazowe latarnie. Jest ich tam około stu!

Oczywiście nie zabrakło też spotkań z wrocławskimi krasnalami. Ku naszemu zdziwieniu nikt nie zgadł ich aktualnej liczby – w mieście jest ich już ponad 1400! Najstarszy z nich, Papa Krasnal, stoi na ludzkim kciuku, a wśród wielu innych można znaleźć również Krasnala Latarnika. Zatrzymaliśmy się na Moście Tumskim, zwanym Mostem Zakochanych lub Mostem Miłości. Dawniej wieszano tam kłódki, które z czasem usunięto ze względu na ich ogromny ciężar. Obecnie nowe kłódki przecina Krasnal Rachciach.

W dalszej części spaceru pani Justyna opowiedziała o Hali Targowej oraz o historii powstania Hali Stulecia, która w momencie wzniesienia posiadała największą kopułę na świecie i jest wpisana na listę UNESCO.

Następnie odwiedziliśmy Dziedziniec Ossolineum, gdzie mieści się biblioteka i wydawnictwo. Zatrzymaliśmy się również przy Uniwersytecie Wrocławskim, który jest bez wątpienia perłą dolnośląskiego baroku. Przechodząc ulicą Więzienną, zobaczyliśmy Krasnala Więziennika. W budynku obok dawniej znajdował się areszt, a jak wspominała Pani Justyna, skazańcy oczekiwali tam niegdyś na wykonanie wyroku śmierci, które odbywało się na Rynku pod pręgierzem.

Przewodniczka nawiązała także do ruchu Pomarańczowej Alternatywy, który narodził się w latach 80. Przy tej okazji opowiedziała nam o słynnym Marszu Krasnoludków z 1 czerwca 1988 roku, podczas którego uczestnicy maszerowali przebrani za skrzaty.

Kolejnym punktem była ulica Stare Jatki, gdzie dawniej handlowano mięsem, a dziś można kupić artystyczne szkło i ceramikę. Zatrzymaliśmy się również przy kościele św. Elżbiety Węgierskiej, obok którego znajduje się oficjalne wejście do świata krasnali. Robi ono ogromne wrażenie, a część z nas widziała je po raz pierwszy.

Podziwialiśmy także kamieniczki Jasia i Małgosi, przeszliśmy przez Rynek z pomnikiem Aleksandra Fredry, Ratuszem oraz Piwnicą Świdnicką z 1273 roku. Wysłuchaliśmy legend o Mostku Pokutnic, który jest wspaniałym punktem widokowym na panoramę miasta. Ciekawostką jest to, że nie ma tam windy – prowadzą na niego wyłącznie schody.

Spacer trwał trzy godziny, ale dzięki barwnym opowieściom Pani Justyny czas minął nam niezwykle szybko. Już zaczęliśmy planować kolejną wędrówkę! Chcemy ją połączyć z innymi atrakcjami, o których wspominała nam przewodniczka.

Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w naszym spacerze, a wolontariuszce Oli za nieocenioną pomoc i wsparcie.

Małgorzata Jakubczyk – organizatorka spaceru, Wolontariuszka Stowarzyszenia z Wrocławia

Spacer po Wrocławiu z przewodniczką